Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarty wytrawne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarty wytrawne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 lutego 2015

TARTINKI Z CIASTA FRANCUSKIEGO Z BOCZNIAKAMI


Składniki:

1 opakowanie ciasta frnacuskiego
1 opakowanie boczniaków (250g)
3 jajka
2 łyżki śmietany 18%
tarty parmezan ( 1 łyżka na tartinkę)
garść rukoli
1/2 cebuli
oliwa
sól, pieprz

Kiedyś już rozpisywałam się na temat ciasta francuskiego. Uważam, że jest to cudowne rozwiązanie jak chcemy zrobić na szybko coś nietuzinkowego. Wypieki przygotowane z niego niejednokrotnie wprawiły w zachwyt mnie i moich gości. Tym razem było tak samo. Leżało sobie spokojnie w lodówce, aż w końcu zamieniłam je w małe dzieła sztuki. Polecam ;-)
Rozgrzewamy piekarnik do 200 C. Na oliwie podsmażamy posiekaną cebulę. Gdy się zeszkli dodajemy pokrojone boczniaki, doprawiamy do smaku solą i pieprzem i dusimy je na wolnym ogniu. Z ciasta francuskiego, foremkami, w których będziecie robić tartinki, wycinamy koła. Koła układamy na dnie foremki, a z pozostałego ciasta wycinamy paski (ok 1,5 cm szerokości). Robimy z nich brzegi tartinki. Ciasta starczyło mi na 4 foremki. Jajka mieszamy ze śmietaną i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Do każdej foremki wyłożonej ciastem nakładamy porcję grzybów i zalewamy je miksturą jajeczną. Wrzucamy kilka gałązek rukoli i oprószamy startym parmezanem. Parmezan można zastąpić żółtym serem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 15-18 minut. Powodzenia i smacznego!






czwartek, 23 stycznia 2014

CIASTO FRANCUSKIE ZE SZPINAKIEM



Składniki:

1 opakowanie ciasta francuskiego
1 opakowanie mrożonego szpinaku
5 - 7 ząbków czosnku
1 mały kubek śmietany 18%
125 g sera z niebieską pleśnią
oliwa z oliwek
sól, pieprz

Tym przepisem powinnam trafić w serca wielbicieli szpinaku. Jak już się go lubi to nieważne czy jest świeży (taki oczywiście najlepszy), czy w formie rozdrobnionej papki, po prostu się go zjada pod każda postacią. Najlepiej komponuje się z czosnkiem i dobrze doprawiony, do tego kawałki jakiegoś sera, hmmmm, pychota. Na samą myśl i wspomnienie o nim leci mi ślinka. Nie dajcie się zwieść i zniechęcić pięknemu wzorkowi na moim cieście - "paju" (w języku polskim chyba brakuje odpowiedniego słowa na określenie tego typu potraw. Według mnie nie należą one ani do kategorii tart ani ciast, nie wiem jak je nazywać. Jeżeli macie jakieś pomysły, pomóżcie). Ten wzorek to nie żadna moja mozolna wycinanka, a jeden ruch specjalnym nożykiem. Kupiłam go wieki temu (TKMAXX). Robiłam podobne potrawy już wcześniej, ale nigdy nie trafiłam na odpowiednie warunki pogodowo-oświetleniowe by zrobić zdjęcia i podzielić się z Wami przepisem, więc jakiś czas przeleżał zapomniany w szufladzie. Spokojnie bez nożyka też można sobie poradzić, wystarczy wykroić paseczki zwykłym nożem i ułożyć je w kratkę. A zaczynając od początku należy przesmażyć na oliwie wyciśnięty przez praskę czosnek, dodać do niego szpinak (może być zamrożony) i dusić na wolnym ogniu, aż nadmiar wody odparuje. Następnie dodajemy śmietanę i pokruszony ser pleśniowy. Mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem i zestawiamy z ognia. Formę do pieczenia natłuszczamy. Dno i brzegi wykładamy ciastem (2/3 ciasta zużyłam na dno i brzegi,  a 1/3 na wycinankę). Na ciasto wykładamy masę szpinakową. Na wierzchu układamy wycinankę z ciasta. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 C (termoobieg) na około 15-20 minut. Ciasto z wierzchu powinno się ładnie przyrumienić. Najlepiej smakuje zaraz po upieczeniu. Powodzenia i smacznego!

P.S. Miłośnikom szpinaku przypominam też o Szpinakowej tarcie ziemniaczanej :-)






środa, 10 lipca 2013

TARTA NA CIEŚCIE FRANCUSKIM Z ZIELONYMI SZPARAGAMI I SEREM PLEŚNIOWYM


Składniki:

1 opakowanie ciasta francuskiego
zielone szparagi (kilkanaście sztuk)
2 jajka
2 łyżki gęstego jogurtu naturalnego lub śmietany
100 g sera z niebieską pleśnią
70 g żółtego sera (najlepiej ostrego)
świeżo mielony pieprz

Może się chwilę spóźniłam z tym przepisem, bo sezon szparagowy w sumie już się skończył, ale po prostu tak wyszło i zdjęcia przeleżały chwilę. Tak na wszelki wypadek jakby się komuś udało jeszcze kupić szparagi to gorąco polecam je w tym wydaniu. Przepis nie jest skomplikowany bo bazuje na gotowym cieście francuskim. Zaczynamy od zblanszowania szparagów. Najpierw należy ułamać im końcówki, by pozbyć się zdrewniałych części. Tam, gdzie łodyżka stawia opór i nie chce się przełamać, jest niejadalna strefa, natomiast elastyczna i miękka część łatwo się przełamuje. Najlepiej znaleźć tę granicę i tuż nad nią ułamać łodyżki. Szparagi gotujemy kilka minut w osolonej wodzie. Są specjalne garnki do gotowania szparagów (tak by gotować je na stojąco), ja nie dorobiłam się jeszcze takiego wynalazku i póki co radzę sobie gotując je rozłożone na płasko na leżąco w prostokątnej patelni grillowej. Płat ciasta francuskiego rozłożyłam na papierze do pieczenia i delikatnie zawinęłam mu brzegi (widać to na ostatnim zdjęciu). Jajka roztrzepałam z jogurtem i równomiernie rozprowadziłam po cieście. Nie miałam akurat śmietany, a był jogurt, więc z delikatną obawą czy się uda, zastąpiłam śmietanę gęstym jogurtem (udało się, więc śmiało można ciąć kalorie w ten sposób). Podgotowane szparagi ułożyłam na wierzchu. Całość posypałam pokruszonym serem pleśniowym, startym żółtym serem oraz świeżo mielonym pieprzem. Najlepiej by żółty ser był ostrzejszy w smaku. Idealnie nadają się sery typu Masdamer, Radamer - te z dziurami. Do mieszaniny jajeczno-jogurtowej nie dodawałam soli, bo sery są już wystarczająco słone. Tartę wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200 C na około 10-12 minut. Najlepiej ją doglądać i wyjąć w momencie, gdy jest idealnie zarumieniona. Podczas pieczenia tarta rośnie w górę, a po wyjęciu natychmiast opada. Jest to całkowicie normalne. Powodzenia i smacznego!







środa, 30 stycznia 2013

ZIEMNIACZANA TARTA ZE SZPINAKIEM


Założę się, że ma tyle samo zwolenników co wrogów. Kiedyś znienawidzony przez większość - szpinak, podawany był głównie w postaci niezbyt zachęcającej papki. Dzisiaj świętuje triumf i powrócił na nasze stoły. Forma pozostała podobna, bo często nadal jest to papka, ale sposób jej przyprawienia i smak uległ diametralnej zmianie. Obecnie wszystko jest ze szpinakiem. Nawet taka ziemniaczana tarta.

Składniki:

1 kg ziemniaków
1 opakowanie mrożonego szpinaku
200 g fety
5 ząbków czosnku
5 łyżek masła
sól, pieprz

Należę do osób uwielbiających szpinak i to w każdej postaci, czy to świeży, mrożony w liściach czy rozdrobniony. Z każdego jestem w stanie wyczarować coś pysznego a sekret tkwi w tym, że szpinak uwielbia czosnek! Im go więcej tym lepiej.
A oto propozycja na wykorzystanie szpinakowej papki - ziemniaczana tarta ze szpinakiem i fetą. Tak naprawdę to nie ma ona za wiele wspólnego z prawdziwa tartą, bo spód nie jest kruchy a ziemniaczany, ale nazwałam ją tak dlatego, że przygotowałam ją w naczyniu do tart i trochę wygląda jak tarta. Wyszła rewelacyjnie, nawet Sis - osoba o najmniejszym żołądku jaką znam, zajadała się tak, że tylko uszy jej się trzęsły. ;)
Ziemniaki gotujemy w osolonym wrzątku i odstawiamy do ostygnięcia. Na łyżce masła podsmażamy wyciśnięty przez praskę czosnek, dodajemy szpinak, doprawiamy do smaku solą i pieprzem i dusimy na wolnym ogniu by odparować nadmiar wody. Zdejmujemy z ognia, studzimy i dodajemy pokruszony ser feta i delikatnie mieszamy. Tak by kawałki sera były dobrze wyczuwalne.Ziemniaki przeciskamy przez praskę i dokładnie mieszamy z 2 łyżkami masła. Część ziemniaków zostawiamy, a resztą równomiernie wykładamy wysmarowane masłem naczynie do tart. Następnie wykładamy szpinak z fetą a na wierzchu robimy kratkę z masy ziemniaczanej, smarujemy ją roztopionym masłem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 C na około 20 minut ( do momentu aż się ładnie przyrumieni ). Po wyjęciu z piekarnika najlepiej odczekać chwile by ziemniaki zrobiły się bardziej ścisłe i tartę łatwiej się kroiło. Jest jeszcze jedna rzecz odnośnie tego dania. Warto zrobić dużą ilość ponieważ odgrzewana następnego dnia jest jeszcze lepsza.
Powodzenia i smacznego!




poniedziałek, 21 maja 2012

TARTA ZE SZPINAKIEM, ŁOSOSIEM I FETĄ


To połączenie powiedziałabym jest takie - modne. Modny i wszędzie obecny szpinak i jeszcze modniejszy łosoś. Przyznam, że zgrany z nich duet. W tej tarcie wędzony łosoś pluska się w towarzystwie fety w morzu przyprawionego czosnkiem szpinaku. Sam szpinak, by się nie przemęczać, spoczywa na kruchym spodzie. A gdzie im wszystkim razem będzie najlepiej? Oczywiście na moim talerzu ;)

Składniki:

200 g mąki pszennej
100 g masła
3 jajka
1,5 opakowania mrożonego szpinaku
150 g wędzonego łososia
ser feta (twardy)
6 ząbków czosnku
sól, pieprz
oliwa z oliwek

Ja najwyraźniej jestem tartomaniaczką. Mogłabym je robić i jeść na okrągło. Na słodko czy na słono, nie ma to znaczenia. No ale czy jest w tym coś złego? Patrząc na efekty, to widzę tylko dobre rzeczy. Powiedziałabym więcej: bardzo pyszne rzeczy.
No to jak na wytrawną tartę przystało, trzeba zagnieść i upiec kruche ciasto. Mąkę mieszamy z posiekanym masłem i szczyptą soli. Rozcieramy masło w palcach, następnie wbijamy jedno jajko i zagniatamy jednolite ciasto. Jeżeli wydaje nam się, że ciasto jest zbyt "tępe" i trudno je zagnieść, proponuję dodać łyżkę lub dwie wody. Gotowym ciastem wylepiamy natłuszczoną formę, ja tym razem użyłam prostokątnej, nakłuwamy  ciasto widelcem i wstawiamy do lodówki. Piekarnik w ruch! A gdy się nagrzeje do 180 C wstawiamy do niego ciasto na 15 minut. Pamiętajmy by przed wstawieniem do piekarnika, wyłożyć ciasto papierem do pieczenia i obciążyć fasolą lub grochem. W ten sposób unikniemy pęcherzy w cieście.Po upieczeniu spodu najlepiej odstawić go do wystygnięcia.
W międzyczasie na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy wyciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy do niego szpinak i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dusimy na wolnym ogniu, aż szpinak się rozpuści i odparujemy nadmiar wody. Studzimy go.
Z pozostałych dwóch jajek oddzielamy żółtka od białek. Żółtka dodajemy do szpinaku i dokładnie mieszamy, a białka ubijamy na sztywną pianę. Łączymy szpinak z białkami, porcjami dodając pianę do szpinaku. Wylewamy masę na upieczony spód. Na wierzchu układamy kawałeczki łososia i fety. Wciskamy je w szpinakową masę. Najlepsza jest twarda feta. Może być też ta pokrojona w kosteczkę. Ja wolę jednak kupić w kawałku i pokruszyć ją w palcach.Wstawiamy całość do piekarnika i pieczemy około 25-30 minut. Kawałki fety powinny być przyrumienione. Powodzenia i smacznego!






czwartek, 5 kwietnia 2012

RAZOWA TARTA Z RUKOLĄ I SEREM CAMEMBERT



Ja jestem w nich chyba zakochana. Uwielbiam je wymyślać, robić i jeść. A jako, że kombinacji jest mnóstwo, robi się je łatwo i bardzo ładnie się prezentują, mogłabym je przyrządzać na okrągło. Tym razem połączyłam rukolę, pomidora i ser camembert. Wyszło nietuzinkowo, polecam.

Składniki:

Na ciasto: 
1 szklanka maki pszennej
1/2 szklanki otrębów pszennych
1/2 szklanki płatków owsianych
1 jajko
100 g masła
2 łyżki wody
szczypta soli
łyżeczka ziół prowansalskich
masło do natłuszczenia formy

Na farsz:
6 jajek
2 łyżki śmietany 18%
1 pomidor
2 garście rukoli
kilka plastrów sera camembert (ok. połowy 1 krążka)
łyżeczka ziół prowansalskich
sól i pieprz
1 ząbek czosnku

Zaczynamy od przygotowania spodu. Mąkę, płatki owsiane, otręby pszenne, sól i zioła prowansalskie dokładnie mieszamy. Ja nie używam stolnicy, zagniatam ciasto w misce. Do sypkich składników dodajemy posiekane, schłodzone masło i rozcieramy je w palcach. Powinny powstać nieregularne grudki. Wbijamy do nich jajko, dodajemy odrobinę wody (ok 2 łyżki) i szybko zagniatamy jednolite ciasto. Zawijamy je w folię 
i schładzamy w lodówce - wystarczy 15 minut.
Piekarnik nagrzewamy do 180 C. Formę do tart smarujemy masłem i wylepiamy ją schłodzonym ciastem. Nakłuwamy je widelcem, wykładamy papierem do pieczenia i obciążamy fasolą by cisto zbytnio nie wyrosło podczas pieczenia. Pieczemy 10 minut, następnie usuwamy papier i fasolę i dopiekamy jeszcze 5 minut.
Ma się delikatnie zarumienić. Wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do przestygnięcia.
Jajka dokładnie mieszamy ze śmietaną, przyprawami i wyciśniętym przez praskę czosnkiem a następnie wylewamy na upieczony spód. Równomiernie rozkładamy rukolę. Oczywiście rukola zanurza się i ginie 
w masie jajecznej, dlatego zostawiamy kilka listków by położyć je na wierzch. Układamy plastry pomidora (nie usuwałam skórki) i sera camembert oraz resztę rukoli i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180C na około 20-25 minut. Powodzenia i smacznego!