poniedziałek, 22 października 2012

KURCZAK PO CHIŃSKU Z GRZYBAMI MUN I PĘDAMI BAMBUSA



Powiew orientu na talerzu. Nuddle z kurczakiem, grzybami mun i chrupiącymi pędami bambusa. Ciemny sos sojowy nadaje niepowtarzalnego smaku, a dopełnieniem są ziarenka sezamu.

Składniki:

podwójna pierś z kurczaka
nuddle (makaron chiński) 1 opakowanie
4 grzyby mun
1 puszka pędów bambusa
2 marchewki
1 cukinia
2 cebule
5 ząbków czosnku
5-7 łyżek ciemnego sosu sojowego
chilli
sezam
łyżka mąki ziemniaczanej
sól, pieprz, chilli w proszku
2 łyżki oleju

Nie wiem jak to się stało, że do tej pory nie było jeszcze nic z kuchni chińskiej. Najwidoczniej jakiś zbieg okoliczności i zapewne fakt, że to Ciżemka (znany również pod nazwą Sando-Domingo) robi chińszczyznę prawie co tydzień i zawsze mnie jakaś porcyjka obleci. Jak się tak nad tym głębiej zastanowię, to wynika to też z faktu, że częściej jem ją teraz na mieście niż w domu. Jest tyle miejsc, gdzie robią dobrą chińszczyznę w pobliżu mojego domu, że jak mam totalnego lenia, kaca lub po prostu zupełny brak czasu na gotowanie, to wyjściem jest właśnie jakaś skośna micha. Traktuję ją nawet tak trochę jak fast-food tyle, że taki bardziej zdrowy bo przecież zawsze pełen warzyw i z surówką.
Domowa jest niemniej smaczna i łatwo się ją robi. Zaczynamy od pokrojenia wszystkiego (marchewka, cukinia, czosnek, cebula, chilli, kurczak) w paski/ słupki. Kurczaka mieszamy z sosem sojowym i odstawiamy na chwilę. Wiem, że cukinia średnio pasuje do chińszczyzny, ale ja wyznaję zasadę, że im więcej warzyw tym lepiej, a sprawdziłam to już niejednokrotnie, że pasuje do dania i świetnie komponuję się z resztą. Przyrządzamy grzyby według wskazówek na opakowaniu (zazwyczaj trzeba je pogotować przez kilka minut), a następnie także kroimy je w paski. Polecam zachować wodę, w której się gotowały, dodamy ją później do dania. Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy kurczaka, dodajemy wszystkie warzywa, doprawiamy solą, pieprzem i chilli, mieszamy i podsmażamy razem 2-3 minuty. Można dodać jeszcze odrobinę sosu sojowego. Następnie dolewamy wywar grzybowy (zachowany z gotowania grzybów mun) i wodę, tak by warzywa były przykryte płynem. Gotujemy, aż warzywa (głównie marchewka) zmiękną. W międzyczasie dodajemy pokrojone grzyby i odcedzone pędy bambusa (ja pokroiłam je dodatkowo wzdłuż). Do powstałego sosu dodajemy rozmieszaną z 4 łyżkami zimnej wody łyżkę mąki ziemniaczanej. Ugotowany i odcedzony chiński makaron mieszamy z sosem i posypujemy sezamem. Równie dobrze możemy użyć makaronu sojowego, ryżowego lub ryżu, kto co lubi najbardziej.
Powodzenia i smacznego!




9 komentarzy:

  1. Uwielbiam grzyby mun i pędy bambusa. Często daję pędy do sałatek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobilam wedug pani przepisu i pycha!!!! Ale za duzo dodalam chili;) podalam ryzem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chilli trzeba uważać. Ja uwielbiam piekielnie ostre jedzenie więc zawsze daję jej dużo ;-)

      Usuń
  3. Zastrzeżenie mam co co tego, że podane jest "Przyrządzamy grzyby według wskazówek na opakowaniu (zazwyczaj trzeba je pogotować przez kilka minut), a następnie także kroimy je w paski. Nie jest wcześniej wspomniane jakie to gzyby... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      Chodziło mi o grzyby mun, takie czarne, dziwne, pozwijane i skórzaste grzyby, które kupuje się suszone. W składnikach podałam, że to właśnie o nie mi chodzi ;-)
      Pozdrawiam :)))

      Usuń
  4. Robiłam raz i wyszło przepyszne, właśnie szykuję się na kolejny raz ;) Robiłam z chińskim makaronem, sosem sojowo-grzybowym i oczywiście cukinią, która rzeczywiście pasuje super. Kurczaka zamarynowanego w sosie zostawiłam na całą noc w lodówce i był tak mięciutki, że rozpływał się w ustach a mój mężczyzna był zachwycony :)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie powiem całkiem niezłe zrezygnowałem z cukinii, zamiast ziaren dodałem kilka kropel oleju sezamowego i świeże pędy bambusa wraz z liśćmi za przepis wyrazy uznania... smakowało jak w knajpie
    Czekam na więcej:)

    OdpowiedzUsuń