czwartek, 19 listopada 2015

ZUPA KREM Z DYNI


Składniki:

1 średniej wielkości dynia
4-5 ząbków czosnku
2 łyżki masła
suszone chilli (opcjonalnie)
sól, pieprz
1-1,5 l bulionu

Zrobiłam zupę z dyni. Gdzieś w międzyczasie kupiłam miseczki w kształcie liści i zrodził się pomysł by zupę sfotografować w towarzystwie jesiennych kolorowych liści i miniaturowych ozdobnych dyń. No i tu pojawił się problem. Nie ma już ładnych liści. Wszystkie już przetrawione i na wpół rozłożone. Tam, gdzie mieszkam już całkowicie uschły i zamieniły się w brązową breję. Długo musiałam się nachodzić by znaleźć cokolwiek co by się nadawało. Niechybnie nadchodzi zima i mimo tego, że temperatury mamy jeszcze bardziej wiosenne niż późnojesienne to czuję, że pierwsze opady śniegu są już na wyciągnięcie ręki.
Mimo braku śniegu już teraz po powrocie do domu warto rozgrzać się talerzem ciepłem dyniowej zupy, której nie mogło zabraknąć podczas mojego dyniowego maratonu.
Na patelni rozgrzewamy masło (opcjonalnie wsypujemy chilli ), przez praskę wyciskamy czosnek i podsmażamy go chwilkę. Następnie dodajemy pokrojoną w kostkę dynię, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, mieszamy i dusimy na wolnym ogniu. Po 5-7 minutach podlewamy bulionem ( niedzielny rosół będzie idealny, ewentualnie kosteczki rosołowe) i gotujemy do momentu aż dynia całkowicie zmięknie. Po wstępnym podduszeniu dyni ja zawartość patelni przeniosłam do garnka i dopiero uzupełniłam bulionem. Całość dokładnie blendujemy. Od nas zależy jak gęsta będzie zupa. Ja nie lubię takiego gęstego kitu, że łyżka staje. Jak wolicie luźniejszą konsystencje dodajcie więcej bulionu. Po nałożeniu na talerze zupę można udekorować kleksem kwaśnej śmietany, prażonymi pestkami dyni lub usmażonym boczkiem. Powodzenia i smacznego!



1 komentarz: